Dylematy filolożki…

marzec 25, 2008

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, czy fakt, iż zwracam ogromną uwagę na poprawną wymowę moich współrozmówców, czy osób publicznych jest wynikiem moich studiów. Koleżanka powiedziała mi, że jestem zboczona na tym punkcie. Jednak wydaje mi się, że to nie ma związku ze studiowaniem filologii polskiej. Mam wielu znajomych, którzy nie mają z nią nic wspólnego, a równie bardzo razi ich ‘przyszłem‘.

Zauważyłam to zboczenie u siebie już jakiś czas temu, podczas gdy pani Kinga Rusin w moim ulubionym codziennym programie Dzień dobry TVN jako dziennikarka i osoba publiczna, popełniała nad wyraz dużo błędów stylistycznych i składniowych. O tyle o ile nie można wymagać idealnej poprawności językowej od przeciętnego człowieka, to od takiej
osoby można, a nawet wypada.

W niedzielę podczas Wielkanocnej Mszy Świętej przyłapałam księdza na
mówieniu ’włANczać‘, a na zajęciach z literatury współczesnej wykładowcę na mówieniu ‘w każdym bądź razie’. Naprawdę się czepiam? Czy tacy ludzie nie mają obowiązku wypowiadać się poprawnie?

Jednak nic nie przebije używania zamiennie ’bynajmniej’ z ’przynajmniej’, co jest
u nas  ostatnimi czasy nagminne i chyba wręcz modne.

Dla podpowiedzi:

Bynajmniej –> słownik definiuje ten wyraz tak:

bynajmniej «wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)»
Głos miał donośny, ale bynajmniej nie przykry.
Z miłością bynajmniej się nie taił.

Natomiast –> przynajmniej według słownika to:

 przynajmniej «partykuła podkreślająca w zdaniu to, na czym mówiącemu szczególnie zależy, co uważa on za minimum konieczne w jakiejś sytuacji; choć, choćby, chociaż, bodaj, co najmniej»
Przyjdź przynajmniej na godzinę.
Przynajmniej ty zostań ze mną.
Musi powiedzieć przynajmniej parę zdań.
Jest zimno, ale przynajmniej świeci słońce.

Czy teraz wszystko nie jest jasne? :)

Entry Filed under: Dylematy filolożki. .

2 Comments Add your own

  • 1. baszqa  |  marzec 25, 2008 at 9:59 pm

    ale ja lubię mówić ‘w każdym bądź razie’ ;>
    ale święta racja — filolożka~nie filolożka, prezenterka tv~nie prezenterka tv — mówmy po polsku.
    i chuj :D

    a ja jako filolożka mam dylemat na jaki kolor pomalować sobie paznokcie :P

  • 2. mbrood  |  marzec 25, 2008 at 10:01 pm

    Ano lubisz :-) i możesz, ale jakbyś była prezenterką albo pogodynką to byś tak nie mówiła ;-)

    a co do koloru paznokci, to chyba jasne, czyż nie?
    Różowy będzie ok.

Leave a Comment

Required

Required, hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwa

Kategorie

Linki

Meta